Czy naprawdę chcesz śpiewać?

Na początku o problemowym podejściu do nauki Ucznia.

Nauka śpiewu – to jedna z najtrudniejszych nauk, ponieważ jest to praca z sobą.
Natomiast często mamy mit, ze to śpiew – to proste: widzimy wokalistę, piosenkarza który sam śpiewa z lekkością w prawie „ekstazie”, więc podsumowujemy „wyszedł, zaśpiewał – widać, ze dla to niego „pestka” a jeszcze mu za to płacą! Też by chciałem tak zarabiać.”
Aby dojść do takiej lekkości w śpiewaniu trzeba przejść długą wyboistą wokalną drogę nauki w 10 -15 lat. Natomiast wielu widzi tylko końcowy rezultat: lekkość wydobycia głosu, pełny soczysty dźwięk – jak by człowiek z tym się urodził!
Stąd ta nieświadomość większości ludzi, którzy zaczynają naukę śpiewu – oni orientują się na końcowy rezultat, przenoszą go na całość nauki. Chętnie „nie chcą wierzyć” w realną ciężką pracę a jeżeli już, to „ciężkość” rozumują fizycznie i zaczynają ćwiczyć, jak w siłowni.

Na pierwszej lekcji zawsze uprzedzam:
1. Wszystkie rezultaty zalezą od zaangażowania Ucznia – to 100% Twojej pracy. Moje zadanie, jako Nauczyciela, wskazać kierunek rozwoju i dać wszystkie niezbędne do tego narzędzia.
2. Za kilka dni zrozumiesz ilość pracy, która jest przed tobą. Ta świadomość sprawdzi twoje marzenia o śpiewie: czy na pewno, AŻ TAK, chcesz śpiewać?

Trochę surowe, ale w ten sposób „straszę” hipokrytów, którzy chcą śpiewać, ale nie chcą „angażować” się w naukę.

Dzisiejsze, „cywilizowane”, podejście do nauki często stwarza wizję „nauczyciela – klauna”, który powinien zachęcać, weselić, uczyć sprytnym technikom-sztuczkom, które pomogą uniknąć pracy. Jeżeli i to nie pomaga, najczęstsza przyczyna czego jest zwykłe lenistwo Ucznia, to Nauczyciel „powinien” wspierać, motywować Ucznia, aby ten, rozczarowany brakiem rezultatów nie otrzymał zbyt wielką traumę.


Więc, jeżeli stwierdzasz:
„chcę nauczyć się, ale nie chcę pracować”,
„niech ktoś mnie pokaże, a ja to powtórzę”,
„odpowiedzialność za postępy w nauce leży po stronie Nauczyciela a nie Ucznia”,
– to zadaj sobie pytanie: czy na pewno chcesz śpiewać? Ponieważ ja już teraz mogę tobie powiedzieć, że z takim nastawieniem, nie osiągniesz dobrych rezultatów.

Twój DOBRY Nauczyciel

Jak wybrać dobrego nauczyciela śpiewu?
Nie wiem.

Podobał mi się komentarz jednego z moich czytelników:
„(W nauce śpiewu) jest jak z różnymi psychoterapiami (…) różne są dla różnych ludzi, (…) różne rodzaje nauki docierają do różnych ludzi, ludzie się odnajdują w różnych stylach walki tak jak i w różnych sposobach nauczania śpiewu. Wydaje mi się że klasyczna nauka śpiewu tak jak i klasyczny sport jest nastawiona na wyłapanie i szkolenie tych, którzy właśnie dają się tymi metodami szkolić. Odrzuca się potencjalnych mistrzów tylko dlatego, że do nich dociera inna nauka. Chyba pierwszym krokiem jest znalezienie nauczyciela dla siebie z którym sie zarazem czujemy komfortowo i widzimy postępy i mamy sukcesy. Dla jednych to będzie musztra wojskowa, dla innych spokojne prowadzenie i wspieranie” – Christian Arnidis.

Zgadzam się z Panem Christianem, zbyt wiele czynników wpływa na dopasowanie i harmonijną produktywną pracę Nauczyciela i Ucznia. Spotkanie „swojego” prawdziwego Mistrza, to wielkie szczęście i rzadkość.
Dlatego rady, które napiszę dalej będą tylko wskazówkami do technicznych aspektów pracy z głosem.

Prawidłowa Nauka Śpiewu – 3 wskazówki:

1. Teoria na początku.
Musi być jakaś teoria, która wytłumaczy kierunek i uzasadnienia metody proponowanej emisji głosu. Wiedza Nauczyciela nie może opierać się na tym, że on sam dobrze śpiewa i uczy tak jak sam to robi, niestety jego sposób może całkowicie nie pasować dla twojego aparatu głosowego (więcej – Lekcja 4).

2. Uwaga na każdy dźwięk
Jeżeli naukę śpiewu przyrównać do nauki chodzenia, to 1 sylaba – to 1 krok. Każdy krok musi być wygodny, mój naturalny, stabilny, aby później mogłam zaufać mojemu ciału i biegać lub tańczyć.
Emisja Głosu – to odnalezienie swojego unikatowego działania aparatu głosowego, powstania każdej głoski.

Czym mniej błędów zrobisz na początku, tym mniej będzie do poprawienia później i tym szybciej opanujesz głos. To są bardzo małe, ale stabilne kroki, które przechodzisz tylko jeden raz i jeżeli nauczysz się źle, twój głos będzie zmuszał ciebie do poprawienia błędów. Dlatego jest wskazana wielka dokładność, ponieważ TO JEST TWÓJ FUNDAMENT. I w tym ma tobie pomoc Nauczyciel.
Niestety często nauczyciel od razu przechodzi do śpiewania gamm i zwraca uwagę raczej na poprawność ćwiczeń i czystość dźwięków, a nie na sam dźwięk i sposób zaśpiewania.

3. Nauka śpiewu to nie sport!
Nauka nie powinna zaczynać się od nauczenia się ćwiczeń „fizycznych” – dykcji, artykulacji, przepony.
Pamiętaj: Emisja jest Głosu, a nie dykcji, artykulacji. To właśnie z głosem mamy problemy.
Nauczyciele, którzy mają mało wiedzy używają „mądrych” słów i terminów, aby by zasłonić swoją niekompetentność. „Wyleczyć” głos po takiej „nauce” jest ciężko, ale możliwe, potrzebne jest wiele cierpliwości, dokładności (więcej – Lekcja 3).

Życzę powodzenia i sukcesów w nauce poznawania Siebie – Twojego Głosu. Nie jest to łatwa droga, dlatego przygotuj się na trudności i jeżeli wytrwasz, będziesz silniejszy:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *