I oto doszliśmy do najważniejszych 3 punktów Emisji Głosu EGOsing. Podchodzę do tych tematów z lekkim drżeniem. Dlaczego? Sama nie wiem, może dlatego że są one zbyt proste i gdzieś podświadomie martwię się czy zdołam wytłumaczy tą genialną prostotę lub czy zrozumie mnie czytelnik. Ale postanowiłam przecież, że będę poruszać się małymi kroczkami i „na spokojnie” wszystko wytłumaczę – uspokajam siebie 🙂

Z 3 punktów działań, uruchamiających aparat głosowy w najlepszy sposób na chwilę obecną (Lekcja 6), pierwszy nazywa się:

Emisja głosu EGOsing: 1. Bezwładność.

Bezwładność to nie rozluźnienie i „opadanie na podłogę”. Bezwładność, to brak oporu, brak hamulców, to podporządkowanie sile nośnej ciała lub jego reakcja na to, co zaproponuję w kolejnym punkcie głowa, myśl.

CO „ROBI” BEZWŁADNOŚĆ:

1. Wygoda, naturalność

Mówią, że jeżeli piany upadnie z jakiegoś piętra, to nic mu nie będzie. Lub człowiek śpiący podczas wypadku samochodowego odniesie mniej obrażeń. Dlaczego? Ponieważ w obu przypadkach mamy do czynienia z bezwładnością.

Jak krowa na lodowisku: przy bezwładności wywalę się w sposób wygodny, naturalny dla mojego ciała a jeżeli będę stawić opór, to mogę sobie coś złamać.

W bezwładności nie masz szans „skrzywdzić się”. Nie masz szans zrobić ze sobą coś co jest nie zgodnie z twoją naturą, nawet jeżeli już masz takie wcześniej nabyte przyzwyczajenia.

2. Wyjście poza strefę bezpieczeństwa – warunek rozwoju

Każdy z nas ma strefę bezpieczeństwa/strefę komfortu. Strefa bezpieczeństwa – to ciepłe bagno: jest przyjemnie, miło, ale nie rozwijamy się, i stanie w miejscu wciąga nas jak grzęzawisko.

Bezwładność, to wyjście poza tą strefę: nie możesz powstrzymać się, nie władniesz swoim ciałem, więc, „niezgrabnie wywrócisz się” dokładnie tak, jak tylko twój organizm tego potrzebuję i wylądujesz w „zakamarkach” twoich możliwości, o istnieniu których wcześniej nawet nie myślałeś / marzyłeś.

Jak krowa na lodowisku: niesie mnie i nie umiem zatrzymać się.

3. „Zdrowy” głos – prawidłowo domknięte struny głosowe

Dwie przyczyny powietrza w głosie / niedomkniętych strun głosowych to – niepełny / powstrzymany, wyhamowany głos lub za dużo siły / krzyk / wokalny gwałt. Podczas bezwładności nie masz szans to wszystko ze sobą zrobić.

4. Wielki głos, świetna dykcja, podparcie

Bezwładność jest potężniejsza od siły, od panowania nad ruchem. Ona ujawnia prawdziwą wielkość głosu, wyolbrzymia dykcję i artykulację. Nawet w słowniku znajdziemy: synonim słowa wielki – luźny.

Opadający liść w końcu znajdzie się na ziemi – otrzyma swoje podparcie.

Jak krowa na lodowisku: „całym ciężarem zanosi..”

5. Spotkanie z prawdziwym Ja, Ego

Myślimy sobie: podczas bezwładności nie panuje nad sobą, ona ujawnia, obnaża moje słabości, niedoskonałości.
My” – nie lubimy ryzykować. Wolimy zaplanować, aby wiedzieć co i jak ma być. „My” boimy się błędów. Bo narażają nas na złą ocenę. A to boli i … przeraża. Wolimy zaplanować krok po kroku całe życie aby tylko nikt nic nie mógł nas oskarżyć. A w swojej obronie mogę / będę oskarżać sam!

Czy tak jest z Tobą? Czy żyjesz w takim świecie? Czy chcesz to zmienić?

W Twoim dążeniu do ideału zawsze z całym sercem będę trzymać za Ciebie kciuki. Tylko czym jest ideał? Lub. Czy wiesz że NIE JESTEŚ i nie będziesz idealny?

Pragnienie bycia doskonałym okraja z charakterystyczności własnej osobowości.

Uczę się od Uczniów – kiedyś jeden z nich powiedział: „Nie cierpię ludzi ambitnych!” Zapytałam: „Dlaczego?” Odpowiedział: „Ponieważ ambicja ich zżera, nie potrafią normalnie rozwijać się, często utalentowani fotografowie chcą wszystko natychmiast i szybko spalają się. Nie mają cierpliwości do własnych błędów!”

Zrozumiałam, że jeżeli pozwalamy sobie na niedoskonałość, błędy, to stabilnie i harmonijnie rozwijamy się. Bezwładność skłania do ryzyka, to krok w nieznane. Tylko bez oczekiwań, wymagań i presji można poznać Prawdziwego Ja, dowiedzieć się kim jestem i czego, tak naprawdę, pragnę.

Zadania Domowe:

1. Ćwiczenie „Ranny żołnierz”

Wymyśliłam krwawą historię: „Jestem żołnierzem. Idę sobie po lasie, nagle słyszę strzał – trafili… Padłam. Krwawię, kończą się siły, myślę, to koniec…” Czy kiedy kol wiek byłeś w takim stanie, że nie miałeś sił podnieść nawet rękę?
Zadanie. Połóż się w wygodne dla Ciebie miejsce: sofa, łóżko, podłoga… Koncentrując się na każdej części swojego ciała spróbuj rozluźnić się powtarzając: „moje ciało jest ciężkie, krew robi się gęsta, tętno spowalnia, z każdym wydechem robię się cięższy … „. Mów to kierując uwagę na każdą cześć ciała. Ważne: szyja (i głowa opada), oczy (i mięśni czoła rozluźniają się), język (i szczęka osuwa się).

Wracamy do historii. Leżę tak sobie w lesie i myślę: „Uch, czy to już koniec? Nie myślałem…” I naglę słyszę: idą swoje – słyszę polską mowę! Mam ostatnią szansę zawołać.

Okazuje się, że możliwości naszego organizmu są o wiele większe niż możemy sobie wyobrazić. Nawet (a może właśnie dlatego?) w stanie zupełnego osłabienia potrafimy wydobyć z siebie wielki głos! Z powodu z baku sił nie zrobimy najczęstszych błędów zmniejszających silę nośną głosu: dykcja, artykulacja przed dźwiękiem (Lekcja 3), wyhamowane lub siłowe mówienie, nieprawidłowy wdech „obojczykowy” i wiele innych.

Aby zawołać w takim stanie będziemy długo kumulować prawidłowy przeponowo-żebrowy wdech (na gwałtowny przecież nie mamy sił). Nasza szczęka otworzy się (na artykulację i dykcję nie mamy siły) i powstanie dźwięk.
Spróbuj zawołać: „Ee-ej!”
Jeżeli przed literą „E” jednak pojawiła się dykcyjne spięcie, spróbuj dodać na początek literę „U”, wyjdzie: „Ue-ej!”

Wskazówki. – Wierz w to co robisz. Zaangażuj się całym sercem, lub w ogóle nie podchodź do pracy. Każde ćwiczenie z głosem pozostawia swój ślad. Twoje niestaranne wykonanie zadania może przekształcić się z zły nawyk.

– Staraj się swoją uwagę trzymać na potrzebie wołania a nie na obserwacji co robi aparat głosowy. Właśnie dlatego wymyśliłam „krwawą” historyjkę – ty naprawdę potrzebujesz zawołać, to sprawa życia i śmierci! I naprawdę nie masz sił! Twoja obserwacja zaburza naturalne działanie narządu głosowego.

– Duży głos znajduje się w od razu, przed filtrami (Lekcja 2), dlatego ryzykuj, na bezwładności nie zrobisz sobie krzywdy.

2. Obserwacja

Spróbuj spojrzeć na siebie wzrokiem wolnym od oczekiwań. Poobserwuj. Daj się ponieść – nic złego się nie stanie. Jaki jesteś? Co lubisz? Co chcesz? Czego pragniesz?

Spróbuj odpowiedzieć po kolei na te pytania a odpowiedzi porównać z twoimi obecnymi dążeniami.

Jaki jesteś naprawdę? Poznaj się ze sobą, porozmawiaj, pytaj – nie ma złych odpowiedzi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *