Emisja głosu (od łac. Emissio = wypuszczanie) – to proces wydobywania głosu i wysyłania go. O prawidłowej emisji głosu decydują czynniki tak anatomiczne (budowa aparatu mwy i głosu) jak i fizjologiczne. W emisji głosu bardzo ważne są procesy: oddechowy, fonacyjny i artykulacyjny. Zaburzone ich funkcjonowanie wpływa w sposób negatywny na właściwą emisję głosu.

Warunkiem prawidłowej mowy i śpiewu jest harmonijna współpraca wszystkich narządów, a nieprawidłowy przebieg jednej czynności pociąga za sobą nieprawidłowość pozostałych.

Proces powstawania głoski

Wokalista chcąc lepiej opanować swój ” instrument ” jakim jest głos i rozwinąć jego możliwości techniczne musi go wcześniej dobrze poznać. Znajomość budowy narządu głosu

Ułatwia zdobycie umiejętności właściwego posługiwania się nim, skracają tym samym czas nauki śpiewu. Głos natura dała nam jeden na całe życie, dlatego musi dbać o jego trwałość i zdrowie.
Śpiew będący niezwykle złożoną czynnością, jest całkowicie zależny od centralnego systemu nerwowego i podlega jego kontroli. Poszczególne ośrodki nerwowe kierujące naszymi czynnościami w mowie czy śpiewie mieszczą się w różnych punktach kory mózgowej. Za pomocą krtani człowiek wydaje, bowiem dźwięki, ale mówi i śpiewa świadomie przy współudziale mózgu.
Opisy dotyczące procesów mówienia powinny obchodzić nie tylko mówców i artystów żywego słowa, ale w równej mierze śpiewaków, gdyż głoska stanowi tworzywo, materiał dźwiękowy naszego śpiewu. Inaczej niż na głoskach śpiewać nie umiemy. Głoska jest jednostką fonetyczną najmniejszą cząstką naszej mowy. Może być dźwiękiem /samogłoska/, szmerem /spółgłoska bezdźwięczna/, lub mieszaniną dźwięku i szmeru /spółgłoska dźwięczna/. Samogłoska i spółgłoska dźwięczna posiada wszystkie cechy dźwięku muzycznego: wysokość, natężenie, czas trwania i barwę. Spółgłoska posiada te same elementy z wyjątkiem wysokości. Samogłoski jako element muzyczny, dźwiękowy mają w śpiewie zdecydowaną przewagę nad spółgłoskami, ale dla zrozumienia śpiewanego słowa konieczne są spółgłoski. One są „nosicielami dźwięku „, stanowią element kolorystyczny zwiększający możliwości uzyskania różnorodnych efektów brzmieniowych.

Do powstania głosu przyczyniają się trzy główne ośrodki: płuca, krtań i nasada.
Płuca – dostarczają powietrza niezbędnego do powstania dźwięku, mowy lub śpiewu i wraz z mięśniami oddechowymi klatki piersiowej i brzucha biorą udział w czynności oddechowej.
Krtań – jest ośrodkiem wydającym głos, warunkującym czynność głosotwórczą, fonacyjną. Stanowi ona, zatem właściwy instrument głosowy, przy czym pełni również funkcję oddechową.
Nasadą nazywamy zespół komór rezonacyjnych leżących ponad krtanią. Jest ona ośrodkiem formułującym w sposób ostateczny głos powstały w krtani tzn. nadającym mu barwę i ostateczny kształt głoski. Spełnia ona funkcję oddechową, rezonansową i artykulacyjną (więcej informacji).

Zazwyczaj emisję głosu kojarzymy to ze śpiewem. Natomiast mowa i śpiew to dwa rodzaje tej samej czynności, która związana jest z wydobywaniem głosu, co dokonuje się za pomocą narządów głosu.

Oddech i podparcie oddechowe

Rozpoczynając emisję głosu ingerujemy w procesy fizjologiczne, zmieniamy ich wieloletnie nawyki, dlatego dla początkujących śpiewaków jest to trudne do zrozumienia.
Świadoma praca mięśni naszego ciała oraz prawidłowe zastosowanie ćwiczeń pozwolą nam wykorzystać prawidłowy tor oddechowy w śpiewie. Umiejętne prowadzenie oddechu łączy się z jego spokojem i elastycznością. Od tego zależy jakość dźwięku. Zarówno moment nabrania oddechu, jak i później każdy moment podtrzymywania go, wydłużania i operowania nim dla potrzeb frazy muzycznej musi odznaczać się spokojem i ciągłością, wypływającą z ogólnej elastyczności i siły klatki piersiowej. Od nich zależy prawidłowe podparcie i piękny ton. Słaby i nieelastyczny, niespokojny, wyrzucany lub pozbawiony ciągłości i wymuszony oddech wywołuje chwiejność intonacyjną, branie dźwięku „od dołu”, twardy sposób atakowania, niemożność swobodnego operowania dynamiką, opieszałość artykulacyjną, nierówny rozwibrowany ton i wiele innych błędów. Dobrze prowadzony oddech musi być ponadto sprawny i wydajny. Sprawny, aby sprostać wymogom frazy, tj. długości, skali, dynamiki i tempa, oraz wydajny, by – prowadzony oszczędnie, tj. całkowicie zużyty na płynącą wąskim strumieniem falędźwiękową – zawsze jeszcze pozwalał na pewną rezerwę oddechową. Rozrzutne szafowanie oddechem uniemożliwia prawidłowe prowadzenie oddechu i w rezultacie doprowadza do tzw. śpiewania do „ostatniego tchu”, powodując albo obniżanie wysokości i intensywności tonu, albo nadmierną pracę krtani dla wyrównania brakującego oddechu.

Jest kilka sposobów oddychania i dążeniem każdego chórzysty powinno być odczucie w sobie wszystkich sposobów wdechu i zanalizowanie każdego z nich.

Wdech górny
– 1/3 pojemności płuc wypełnia powietrze.
Wdech środkowy
– 2/3 pojemności płuc wypełnia powietrze.
Wdech dolny
– całe płuca wypełniają się powietrzem.

Górny rodzaj wdechu, wpływa na wytworzenie większej przestrzeni w górnej części klatki piersiowej i napięte mięśnie podbrzusza powodują, że do płuc wchodzi minimalna ilość powietrza. Ponieważ przepona utrzymuje się u góry, pogłębienie oddechu nie może nastąpić. Spotykamy go często u śpiewaków amatorów. Jest to oddech wadliwy i nie może mieć w śpiewie zastosowania.

Środkowy (piersiowym, żebrowy) oddech. Przy tym rodzaju wdechu przepon a brzuszna rozciąga się a brzuch zapada, żebra rozchodzą się nieznacznie. Ten typ oddechu jest przydatny wtedy, gdy nie ma czasu na pełny połączony oddech żebrowo-brzuszny. W śpiewie stosowany jest jako półoddech.

Wdech dolny. Odczucie i opanowanie następnego z omawianych sposobów oddychania pozwoli nam wpłynąć pozytywnie na emisję głosu. Nazywamy go oddechem brzusznym, przeponowym lub dolnym. W oddechu tym wydatne ruchy żeber w połączeniu z ruchem ściany brzusznej i najniższym ułożeniem przepony pozwalają na maksymalne rozszerzenie się klatki piersiowej we wszystkich kierunkach, a co za tym idzie na maksymalne zwiększenie objętości płuc, obniżenie, bowiem przepony powiększa, bowiem objętość klatki piersiowej w kierunku podłużnym.

Podparcie oddechowe

Opanowanie i regulacja oddechu nosi w wokalistyce nazwę podparcia oddechowego. Istota podparci oddechowego polega na świadomie dokonującym się wydłużeniu wydechu połączonym z najwolniejszym przesuwaniem się przepony ku górze. Utrzymanie ciśnienia powietrza zgromadzonego w dolnej jamie krtani zależy też w dużej mierze od wielkości otworu wylotowego, funkcję, którego spełniają więzadła głosowe. Na kształt otworu wylotowego powietrza wpływają dźwięki powstałe na skutek zmiennego sposobu jego drgań.
W początkowym okresie nauki popełniamy szereg błędów w oddychaniu.

6 najczęściej spotykanych błędów w oddychaniu:

1. Nadmierne rozszerzanie i unoszenie całej klatki piersiowej ku górze, które wywołuje skurcz mięśni brzucha i napięcie mięśni szyi
2. Usztywnienie mięśni brzucha/ najczęściej w poszukiwaniu silnego podparcia/, wywołujące unieruchomienie ściany brzusznej.
3. Maksymalne wciąganie brzucha w czasie podpierania. Następstwem tego jest usztywnienie mięśni brzucha i unieruchomienie ścian klatki piersiowej
4. Równoczesne usztywnienie klatki piersiowej głębszego brzucha.
5. Rozszerzenie klatki piersiowej w przedniej części, podczas gdy mięśnie pleców pozostają nieruchome i nie biorą udziału w oddychaniu.
6. Zwiotczenie ściany brzusznej /poniżej pępka/, które na skutek dążności innych mięśni do wyrównywania brakującego podparcia wywołuje znaczne usztywnienie klatki piersiowej i pociąga za sobą jako ruchy wtórne usztywnienie mięśni szyi i żuchwy.

Należy sobie uświadomić, że oddychanie w śpiewie nie zawiera żadnych tajemnic. Polega w zupełności na uzyskaniu sprawności mięśniowej w miarę prowadzonych ćwiczeń. W śpiewie nie tyle ważna jest ilość ile oszczędność w gospodarowaniu nabranym powietrzem. Polega ona na prawidłowym zużyciu jak gdyby „zamianie” całego strumienia powietrza wdechowego na dźwięk w ten sposób by żadna jego cząstka nie ginęła na próżno. Tę ekonomię oddechu zapewnia nam prawidłowe podparcie oddechowe. Przy prawidłowym podparciu zużywa się mniej powietrza niż podczas śpiewu bez podparcia. W każdym przypadku nieprawidłowego podparcia dochodzi do błędów emisyjnych.
Dlatego podparcie oddechowe uważany za najistotniejszy czynnik wartości głosu śpiewaczego.

„Atak” dźwięku

W śpiewie rozpoczęcie dźwięku określa się najczęściej terminem „zapoczątkowanie tonu”. Wiąże się ono przede wszystkim ze sposobem „atakowania” tonu. Ani zwarcie wiązadeł nie powinno poprzedzić wydechu, ani wydech nie powinien wyprzedzać zwierania wiązadeł. W śpiewie, podobnie jak w mowie, obowiązuje zasada, że wydech i początek dźwięku musza następować równocześnie.

Trzy rodzaje atakowania dźwięku:
1. Atak miękki,
zachodzi wtedy, gdy chwila zwarcia więzadeł głosowych zbiega się z początkiem wydechu. W tym ataku dźwięku nie wymaga się zaangażowania całej masy więzadeł. Miękkie atakowanie dźwięku jest jedynym prawidłowym sposobem zapoczątkowania dźwięku, sprzyja też prawidłowej intonacji i posługiwaniu się rejestrem głowy a tym samym wyrównaniu rejestrów w legato .
2. Atak twardy,
w atakowaniu tym najpierw zbierają się więzadła głosowe a potem następuje wydech, przy którym powietrze przedziera się z wysiłkiem przez zwarte więzadła. Ma ono zastosowanie w staccato oraz może być wykorzystane do uzyskania odpowiednich efektów brzmieniowych. Twardego atakowania dźwięku nie musimy się uczyć, ponieważ posługujemy się nim bardzo często w mowie. Atak twardy jest atakiem zbyt męczącym więzadła głosowe. Stałe posługiwanie się nim prowadzi do uszkodzenia głosu, a w szczególności do powstania tzw. guzków śpiewaczych.
3. Atak chuchający (przydechowy)
polega ono na tym, iż wydech wyprzedza zwarcie więzadeł głosowych, które całkowicie się nie schodzą, przez co powstaje między nimi trójkątna szczelina. Wykorzystujemy je, gdy uczeń wykazuje tendencje do zaciskania gardła.

Artykulacja

Nieprecyzyjna artykulacja utrudnia zrozumienie tekstu, meczy słuchacza i powoduje rozproszenie jego uwagi. Nieprawidłowa artykulacja wynikająca z braku elastyczności narządów wymowy, uniemożliwia też prawidłową emisje głosu. ” Kto chce dobrze śpiewać musi dobrze mówić”.
Artykulacja to ruchy aparatu artykulacyjnego wykorzystującego rezonans fali głosowej, który powstaje w komorach akustycznych jamy ustnej i przestrzeniach z nią współrezonujących. Miejscem artykulacji w jamie ustnej są sfery artykulacyjne. Określają one obszar wykorzystywanych przestrzeni rezonujących przez artykułowane samogłoski i spółgłoski

Dykcja

Dykcja, czyli mowa, polega na łączeniu poszczególnych głosek w słowa, tych zaś w zdania. Można mieć prawidłową artykulację, tzn. prawidłowo wymawiać każdą głoskę, a przy tym mieć złą dykcję, mówiąc np. zbyt prędko, lub zbyt monotonnie, bez należytych akcentów i pauz, „połykając” wyrazy czy „przewracając się przez własne słowa”. Wiadomo, że zbyt głośne mówienie pogarsza dykcję. Dzieje się tak, ponieważ samogłoski są jakby silnie akcentowane, zaś spółgłoski stają się niesłyszalne lub gubią się zupełnie, szczególnie na końcu wyrazów. Pozytywne wyniki możliwe są do osiągnięcia jedynie wtedy, gdy ambicją wszystkich uczących będzie czuwanie nad poprawnością wymowy własnej oraz podopiecznych.

Intonacja

Wrażenie wysokości dźwięku zależy bezpośrednio od częstotliwości drgań akustycznych, jakimi ulegają wiązadła głosowe.
Źródłem dźwięku głosu ludzkiego są wiązadła głosowe. Drgania ich zależą od:
1. Impulsów nerwowych wysyłanych przez pola ruchowe kory mózgowej.
2. Charakterystyki strun czyli: od ich długości, grubości i siły napięcia, od mięśni napinających wiązadła głosowe od podparcia oddechowego, ściślej mówiąc ciśnienia podstrunowego powietrza.

Długość i szerokość strun głosowych:

Podstawą utrzymania właściwej intonacji jest skoordynowana współpraca tych mięśni. Śpiewający powinien wydobyć dźwięk o żądanej wysokości.
Intonowanie za wysokie nazywamy dystonowaniem, za nisko – detonowaniem.
Jeśli śpiewający intonują żądaną wysokość za nisko i szybko ja „wyrównuje”- nazywamy to „podjazdami”.
Jeżeli przechodzi z jednego dźwięku na drugi, po pośrednich wysokościach nazywamy to „glissandem”.

W przypadku, gdy śpiewający intonuje dźwięk na jednej wysokości przez pewien czas lub na jednym dźwięku, wówczas wymawia szereg sylab i intonacja może wydawać się właściwa, chociaż w rzeczywistości następuje nieznaczne obniżenie wysokości.
Dzieje się tak, dlatego, że jest bardzo trudno utrzymać przez dłuższy czas mięśnie krtani w ciągłym nieprzerwanym napięciu. Brak zmian wysokości nie sprzyja koniecznemu odprężeniu mięśni i powoduje zjawisko detonowania, wynikające ze zwiększającego się z każdą chwilą zmęczenia mięśni krtani.
Aby temu przeciwdziałać konieczne jest nastawienie śpiewającego na intonowanie każdej następnej nuty, tej samej wysokości pozornie wyżej. Wrażenie wysokości dźwięku zależy też od natężenia i barwy.
Na przykład zjawisko obniżania basów w niskiej tessiturze wiąże się z chęcią pokazania „głębokiego” głosu. Śpiewak usiłuje dokonać tego przez wzmocnienie dźwięku ponad swoje możliwości. Dźwięk staje się wtedy „pusty” nie skupiony i nie oparty na „masce”. Pozbawiony wzmocnienia wysokimi tonami składowymi przestaje być nośny, a tracąc blask- zmieniając barwę – daje wrażenie dźwięku obniżonego.
Niewątpliwie detonowanie jest błędem intonacyjnym zdarzającym się znacznie częściej aniżeli dystonowanie.

Przyczyny obniżenia głosu:

  • Wilgotne, parne, duszne powietrze;
  • Niepomyślna pora do śpiewu (zbyt wczesna);
  • Po wysiłku fizycznym lub po jedzeniu;
  • Przemęczenie i znużenie śpiewającego;
  • Nieuwaga;
  • Tessitura – za wysoka lub za niska;
  • Niedostateczne uwzględnienie postępów cało i półtonowych;
  • Niektóre niewygodne interwały jak: kwinta w dół, kwanta, seksta w górę, mała tercja w tonacji minorowej;
  • Częste powtarzanie tego samego dźwięku;
  • Zbyt wolne tempo;
  • Słaba znajomość tekstu i melodii;
  • Za trudny utwór.

Czasami wystarczy zwrócenie uwagi na podparcie oddechowe, niedbałe na skutek nieuwagi. Brak podparcia oddechowego lub jego niedostateczność powoduje obniżenie intonacji.

Wpływ na intonację ma również „pozycja dźwięku”. Wysoka pozycja dźwięku gwarantuje dobrą intonację. Poprzez wysoka pozycje dźwięku rozumiemy dźwięk, w którym są obecne i szczególnie wzmocnione formaty, na jakie ucho ludzkie jest najwrażliwsze. Śpiewak podczas emitowania głosu w wysokiej częstotliwości odczuwa te dźwięki w „polach czuciowych” znajdujących się na twardym podniebieniu nad górnymi siekaczami. Śpiewak odbiera tymi „polami czuciowymi” podrażnienia / ciśnienie fali dźwiękowej/, odczuwa „podparcie” dźwiękowe. Mówi się, że „śpiewa na masce” lub, że ma głos wysoko postawiony. Głos tak wydobyty jest dobrze słyszalny i nośny.

Aby zapobiec czynnikom wpływającym na intonację- nauczyciel kształcący głos ucznia musi dokonać trafnej oceny przyczyn niepożądanego zjawiska. Dopiero trafna ocena przyczyn umożliwi trafny wybór środka zaradczego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *