Menu Zamknij

Blog

Jak skutecznie zapanować nad głosem czyli GŁOS TO KOT

Wprowadzenie.

– Mój głos mnie nie słucha się. Jest słaby, niebezdźwięczny a gdy chcę nad nim zapanować, użyć więcej siły by „dźwięk był z przepony”, to mam wrażenie, że staje się on jeszcze bardziej słaby, cichy, drżący a nawet łamiący się.

Sytuacja częsta i wydaje się bez wyjścia, ponieważ wszystkie znane sposoby, które powinni pomóc – zawodzą. Co robić? Jak przywrócić mocny, dźwięczny głos?

Odpowiedź na te pytania wiązy się z potrzebą tłumaczenia przyrody złożonej pracy z głosem.

Na takie pytania pomaga mnie odpowiedzieć pewna metafora.

Metafora.

Mam kota, ma na imię Puszkin. On jest dziwny. Nie lubi być głaskany jak inne koty i na mój widok ucieka. Bardzo chcę by Puszek był kontaktowym kotem, martwię się o niego i, chcąc mu pomóc udaję się do specjalisty od kotów.

Koty w swojej istocie tak samo jak każde inne zwierze potrzebują miłości dlatego koci psycholog zdziwiony zachowaniem kota zaczyna wypytywać mnie o nasze relacje, moją postawę wobec Puszka. Na pytania specjalisty odpowiadam o tym jak regularnie go przytulam, całuję i głaskam jeżeli, oczywiście, uda mi się go złapać i przez chwilę utrzymać.

Burza mózgów.

Podczas lekcji śpiewu lubię zadawać te pytania, ponieważ odpowiedzi na
nie odzwierciadlają  własne stanowisko Ucznia w relacjach ze sobą – swoim głosem.

Co mam zrobić, jak postępować by Puszek do mnie przychodził na kolana, tulił się, razem ze mną zasypiał?

Oto najczęstsze odpowiedzi Uczniów:

  • Kupować Puszkinu coś dobrego do jedzenia. Odpowiadam: już to robię i nic! Zjada i ucieka.
  • Głaskać go, być dla niego miłym. Odpowiadam, że cały czas jestem miła, uwielbiam go.
  • Zaakceptować Puszka takim jak jest. Pytam: czyli co robić? Sprytnie odpowiadają mi: NIC!

Tak jest! Puszek ma mnie dosyć. Musi ode odpocząć mnie, mojej natarczywej miłości. Prawdziwa miłość to wolność. To dokładnie doradzi mi koci psycholog, bym odpuściłam, uszanowałam potrzeby mojego kota, powstrzymałam się od nawiązania mu swojego modelu relacji, który ogranicza wolność mojego kota i zmuszają go do “aspołecznego” zachowania.

Jak cechy charakteru a zdziałane aparatu głosowego.

Nieśmiałość jest cechą towarzyszącą wielu osobom. Tą właściwość charakteru można zauważyć w postępowaniach człowieka, również jest ona słyszalna w barwie głosu. Jedną z przyczyn niedomykania się strun głosowych jest powstrzymanie głosu, w obawie otrzymania negatywnej oceny swojego działania. Niedomykanie się można usłyszeć w większej ilości powietrza, które wychodzi wraz z głosem. Dzięki temu staje się on mglisty, słaby, niewyraźny, niedźwięczny jednak dla ludzi „nieśmiałych” taki głos jest komfortowym narzędziem. Kłopot zaczyna się gdy powstaje zapotrzebowanie na głośniejszą mowę.

By powiedzieć głośniej trzeba powiedzieć na bezwładności (bezwładność, inercyjność – tym pojęciom udzielę więcej czasu w następnych artykułach) by struny domknęli się, pojawiła się barwa głosu, w ten sposób bez zbędnego wysiłku można osiągnąć spektakularne rezultaty.

Jednak człowiek nie mającej większej wiedzy o pracy głosu wybierze rozwiązanie oparte na stereotypie „duży głos jest wynikiem dużego wysiłku ”. Siłowa praca jednak nie „powiększa” głos a jeszcze bardziej zaburza jego brzmienie: przepona wypchnie większe strumienie powietrza przez już niedomknięte struny głosowe.W rezultacie  dźwięk głosu stanie się matowy, drżący, łamiący się a w krtani będzie nieprzyjemne poczucie drapania.

Mówienie na bezwładności

Siła psuje barwę głosu i głos odmówi posłuszeństwa tak samo jak w przypadku z zmuszeniem kota do przytulania.

Co robić by odzyskać brzmiący głos? – Przestać pracować siłowo, zmienić strategie na bezwładne mówienie.

Pojecie bezwładności posiada w sobie właściwości ograniczające: wyklucza ono użycie jakich kol wiek mięśni, w ten sposób unikniemy powstrzymania głosu oraz siłowego użycia aparatu głosowego – czynników zaburzających prawidłowe domknięcie się fałd głosowych.

Podczas bezwładnego mówienia głos będzie dźwięczny, bez słyszanego powietrza.

Warto ćwiczyć mówienie w ten sposób zwracając uwagę na każdą sylabę wyrabiając w ten sposób nowe przyzwyczajenia pracy głosu.

Głos to kot

Praca z głosem nie może być oparta na pracy fizycznej, wymuszeniu, podobnie jak w relacjach z kotem.

Głos słaby, matowy jest oznaką autokratycznego zarządzania sobą. Siła tylko potęguję problem, utrwala złe nawyki. Jedynym skutecznym rozwiązaniem jest zaprzestanie użycia mięśni czyli wyżej wspomniana bezwładność. Dla ludzi przyzwyczajonych „zarządzać” będzie to bardzo trudna praca polegająca na powstrzymaniu wyrobionych latami złych nawyków.

Podobnie z kotem: komenda „do nogi!” wydaje się być absurdalna. Kot potrzebuje miłości a głos w swojej naturze jest pełny i dźwięczny. By odkryć prawdziwe możliwości głosowe warto do pracy z nim podejść bez oczekiwań, stereotypów, wymagań. Podobnie z kotem, u którego wolność częścią charakteru, nie poganiać, akceptować jego

Tak, kot, jak każde zwierzątko potrzebuje miłości, wolności. Warto akceptować jego wyjątkowość i cierpliwie czekać na odpowiedź.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.